Łączna liczba wyświetleń

środa, 26 lipca 2017

Sprawozdanie z mobilności - p. Mariusz Rusinek

Imię i nazwisko: Mariusz Rusinek
Placówka: Zespół Szkół nr 1 w Choczni
Rodzaj mobilności: kurs językowy
Kraj: Malta – St. Julians
Czas trwania mobilności: 03.07.2017 – 14.07.2017



        W dniach od 03.07 do 14.07.2017r. uczestniczyłem w 40 godzinnym kursie języka angielskiego w szkole językowej  ESE – European School of English,  Paceville Avenue, St. Julians na Malcie. Zajęcia odbywały się codziennie od 9.00 do 12. 00. Grupa, w której studiowałem liczyła 8 osób i składała się z obywateli takich krajów jak : Chiny, Brazylia, Rosja, Japonia, Turcja i Czechy. Na zajęciach porozumiewaliśmy się tylko w języku angielskim,  metody i formy pracy pozwalały na indywidualne podejście do każdego studenta, a także aktywizowały i motywowały do doskonalenia umiejętności komunikacyjnych. Bardzo przydatnym i praktycznym okazał się wybór zakwaterowania u miejscowej rodziny, z którą można było kontaktować się tylko w języku angielskim.

        Po zajęciach w ESE wolny czas poświęcałem na zwiedzanie Malty, tej lądowej jak i morskiej. Jako człowiek aktywny fizycznie i kochający wodę sporo czasu spędzałem w przepięknym morzu, uprawiając freediving. Czas pod wodą zwalnia… efekt jaki ukazuje się po wpłynięciu pod wodą do grot i jaskiń jest nie do opisania, tego trzeba doświadczyć.

       Wyjazd do szkoły językowej na Malcie w ramach projektu „Mobilność Kadry Edukacji Szkolnej” był dla mnie wspaniałym doświadczeniem, niezwykłą przygodą, mobilizacją i inspiracją do dalszej pracy zawodowej jak i również motywacją do dalszego rozwoju osobistego.


Koordynator placówki: Kinga Cholewka
           

           


Wróciłam zmotywowana do kontynuacji nauki języka w Polsce.

Sprawozdanie 
Monika Suknarowska
Zespół Szkół Publicznych w Wysokiej
Koordynator: Małgorzata Targosz

W ramach mobilności kadry nauczycielskiej wzięłam udział w wyjeździe na kurs języka angielskiego, który odbył się w miejscowości Cork w Irlandii (czas trwania pobytu 26.06-7.07.2017)Po ukończeniu roku szkolnego wraz z trzema koleżankami z pracy wyjechałam na dwutygodniowy kurs języka angielskiego. Irlandia przywitała nas piękną słoneczną pogodą, co było zaskoczeniem, ponieważ prognozy pogody nie były wesołe. Zieloną wyspę zobaczyłam już z samolotu co było znakiem, że będzie pięknie. Jadąc na kurs wybrałam Irlandię, ponieważ chciałam na własne oczy zobaczyć i zrozumieć, dlaczego tak dużo Polaków wyjeżdża właśnie do tego miejsca. Jak i również chciałam przede wszystkim sprawdzić swój poziom znajomości języka angielskiego w codziennych sytuacjach. Chciałam wspomnieć, że przed wyjazdem brałam udział w 20-godzinnym kursie języka angielskiego odbywającego się w Choczni. Miałam nadzieję również poznać nowe miejsce jego ludzi kulturę i obyczaje.
Zajęcia w szkole ACET odbywały się codziennie od godziny 9 do 13. Podział na grupy poprzedził test weryfikujący poziom znajomości języka składający się z dwóch części sprawdzających umiejętności gramatyczne i rozumienie ze słuchu. Zajęciach prowadzone był przez native speakera – Georga. Na zajęciach poznawaliśmy słownictwo i gramatykę związane z omawianym tematem, ale przede wszystkim ćwiczyliśmy poprawną wymowę oraz przydatne zwroty. Nauczyciel chcąc by zajęcia były bardziej atrakcyjne wprowadzał różne gry i zabawy. Np. grę w kółko i krzyżyk, państwa miasta, kalambury, które miały na celu powtórzenie poznanego słownictwa. W piątek pisaliśmy test oraz indywidualnie rozmawialiśmy z prowadzącym. Po napisaniu testu wraz z nauczycielem wybraliśmy się na zwiedzanie miasta, które zakończyło się kosztowaniem irlandzkiej kawy i ciasta. George dużo opowiadał nam o życiu Irlandczyków i o ich zwyczajach, sporcie, jak i o formach spędzania wolnego czasu. Polecił również ciekawe miejsca do zobaczenia, George miał dużo cierpliwości taktu, był ciekawy naszych zwyczajów i uczył się polskich zwrotów. Czego nie rozumieliśmy to staraliśmy się wytłumaczyć gestami. 
Czas po zajęciach wykorzystywałyśmy na zwiedzanie naszego miasta. Byłyśmy na wieży widokowej, kościele. Spacery wzdłuż rzeki, która przepływa przez miasto były bardzo urokliwe. Idąc do szkoły mijałyśmy uniwersytet, którego główny budynek był bardzo stary, a jego zielone otoczenie wpływało na lepsze samopoczucie. Aby zwiedzić najbliższą okolice korzystałyśmy z transportu publicznego Byłyśmy w pięknej Blarney miasteczku z irlandzkim średniowiecznym zamkiem i ogrodem Największe wrażenie zrobił na mnie ogród, ze stara bujną niespotykana w Polsce roślinnością. Zobaczyłam potężne tuje, cisy, araukarie oraz paprocie drzewiaste. Roślinność w Irlandii ze względu na panujące warunki klimatyczne jest bardzo imponująca. Odwiedziłam portowe miasteczko Cobhy, z którego w swój pierwszy i ostatni raz wypłyną Titanic. Byłam również w Kingsale, zobaczyłam tam port jachtowy i forty obronne z XVII wieku. Za każdym razem towarzyszyła nam niespotykana w Irlandii ładna pogoda. Niespotykaną, ponieważ w Irlandii czas ze słońcem przelicza się nie na dni tylko na godziny. Czego potwierdzeniem była wycieczka na moherowe klify, które ukryły się we mgle i deszczu. Zobaczyć je w pełnej okazałości miałam okazje jedynie na krótko metrażowym filmie dokumentalnym w muzeum.

„Podrózowanie angażuje wszystkie zmysły w procesie zdobywania wiedzy o innych kulturach i miejscach, a świat staje się wówczas multimedialną salą lekcyjną”

Nauczyciel: Joanna Kurnik, PP nr 2

         Wyjazd do Irlandii rozpoczął się dla mnie  w piątek 23 czerwca, najpierw podróż autobusem do  Wrocławia, a dzień później  lot samolotem  do miasta Cork. Jest to drugie co do wielkości miasto Irlandii, leżące przy ujściu rzeki Lee do Morza Celtyckiego. Irlandia przywitała mnie piękną słoneczną pogodą, a na lotnisku oczekiwała na mnie i moją koleżankę gospodyni p. Joan O'Connor, u której  miałam zakwaterowanie i wyżywienie przez okres mobilności. Miła elegancka starsza pani powitała nas bardzo uprzejmie po angielsku i zawiozła samochodem do  domu. Zwyczajem u nich było wspólne spożywanie obiadu, a po nim picie herbaty i  rozmowa. Podczas pobytu udało nam się  dowiedzieć o ich życiu, rodzinie, zwyczajach panujących w ich  kraju oraz coraz większej  kulturowości spotykanej na co dzień w różnych krajach. Jeden z ich synów wyemigrował do Ameryki - tam mieszka, pracuje, ma rodzinę i dzieci. Irlandczycy są bardzo rodzinni i nowocześni - codziennie z nim rozmawiają za pomocą skype'a i dzięki temu utrzymują bliski kontakt.Nasza gospodyni nigdy nie pracowała zawodowo, wychowała 3 dzieci i prowadziła dom, a mąż Diarmound był kierownikiem budowlanym. Joan uwielbia gotować- dlatego codziennie miałyśmy okazje kosztować tradycyjnych  dań  z kuchni irlandzkiej – czyli najczęściej ziemniaki podawane na różne sposoby z dodatkiem innych warzyw. Ponadto Joan piekła dla nas ciasta -  najlepszy to deser Crumbly – przepyszna szarlotka polana sosem waniliowym.
         Dość popularnym sportem w Irlandii jest golf. W każdym większym mieście znajdują się pola golfowe. Nasz gospodarz od ponad  20 lat regularnie grywa w golfa.  Jest to sport dla bogatszych obywateli – jak zauważył Diarmound  jednak są i takie kluby golfowe gdzie opłata członkowska wynosi jedynie 1000 Euro na rok i on do takiego klubu należy. 

Z wielką pasją pokazał nam swoje kije golfowe, a nawet chciał  nas nauczyć uderzać w piłeczkę golfową, tak aby trafiła do dołka. Próbowałyśmy tego, niestety jest to trudne. W Irlandii naukę gry w golfa dzieci zaczynają  w szkółkach gdy mają  7 lat.

wtorek, 25 lipca 2017

Sprawozdanie z mobilności - p. Kinga Cholewka

Imię i nazwisko: Kinga Cholewka
Placówka: Zespół Szkół nr 1 w Choczni
Rodzaj mobilności: kurs metodyczno-językowy: Methodology Revisited, Revitalised & Re-energised
Kraj: Malta
Czas trwania mobilności: 03.07.2017- 14.07.2017


            Moja przygoda z mobilnością rozpoczęła się od wyboru kursu, który sprostałby moim oczekiwaniom. Po przeglądnięciu dostępnych ofert kurs metodyczno-językowy: Methodology Revisited, Revitalised & Re-energised na Malcie szczególnie przypadł mi do gustu i zdecydowałam się w nim uczestniczyć. Ponadto, fakt, iż Malta jest byłą kolonią brytyjską, w której język angielski jest drugim (po maltańskim) językiem urzędowym oraz wielka różnorodność świetnie prosperujących szkół językowych, skumulowanych na tej małej egzotycznej wyspie europejskiej, przyczyniły się do mojej decyzji. Nauka na Malcie to idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Sprawozdanie z mobilności - p. Dorota Studnicka

Imię i nazwisko: Dorota Studnicka
Placówka: Zespół Szkół nr 1 w Choczni
Rodzaj mobilności: kurs metodyczno-językowy
Kraj: Malta
Czas trwania mobilności: 03.07.2017 – 14.07.2017




Od 03.07.2017 do 15.07.2017 miałam przyjemność uczestniczyć w kursie metodycznym dla nauczycieli języka angielskiego. Mój pobyt na Malcie to niezapomniane chwile, ale także niesamowite doświadczenie zdobyte podczas zajęć w szkole językowej ETI Executive Training Institute. Już w pierwszym dniu zajęć okazało się, że mamy wspaniałą międzynarodową grupę nauczycieli o dużym doświadczeniu pedagogicznym. Nauczyciele z Portugalii, Rumunii, Turcji, Czech, Słowacji, Bułgarii oraz Polski byli bardzo otwarci i dzielili się swoimi doświadczeniami zdobytymi podczas wieloletniej pracy z dziećmi w różnym wieku. Podczas wielu dyskusji poznałam specyfikę pracy kolegów, programów nauczania poszczególnych krajów, a także cenne spostrzeżenia dotyczące pracy z dziećmi i młodzieżą.